hyc

autor: jull, dodano: 02.09.2013 :: 21:14

nawet najmarniejszy kot jest arcydziełem

Komentuj (1)



lubię to!

autor: jull, dodano: 02.04.2011 :: 21:13

Zaczęłam prace. Pierwszy dzień trafił mi się najgorszy z
możliwych, był to sylwester. Po paru weekendach miałam już dość użerania się z
najebanymi ludźmi. Obserwuje bacznie, chociaż widzę o wiele za dużo. Nie będę rozpisywała się o zdradach, intrygach czy innych  akcjach które miejsca mieć nie powinny. Trochę mi
smutno, jak patrzę na te 30stki przychodzące tam co tydzień, które wdzięczą się
i szukają miłości swojego życia w klubie. Mam nadzieje, że ja tak nie skończę. Wracając do obserwatora jakim tam jestem to widzę, rzeczy
których widzieć nie powinnam. Oczywiście moje kontakty poszerzyły się, poznałam masę
ludzi, na większości  przejechałam się,
większość zraniłam, albo mnie zraniono. Nie powiem, że ta praca to spełnienie
marzeń chociaż na początku tak uważałam, mówiłam jak jest cudownie, fajnie,
zabawnie i miło.  Jest ciężko. Rozpiłam
się niemiłosiernie, dochodziło prawie do tego, że musiałam dopłacać do pensji.
Zniżka na barze to zło. Mimo, tego, że jestem kobietą to nie traktują mnie
inaczej, lepiej czy lżej. Nie wiem czy mi się to podoba. Wiem, teraz jak wygląda to wszystko od kuchni, jaki jest
wszędzie syf, który tylko od zaplecza widać, no bo najebani ludzie  przecież nie
zauważą. Potem właściciele budzą się z ręką w nocniku i żądają rzeczy
niemożliwych. Przez chwile też w kawiarni pracowałam (dla  wtajemniczonych warszawiaków, w centrum,
zielona dziura pod nazwą ziół uspokajających). Ci sami właściciele, co tego klubu.
'Wrzucili' mnie w grafik  tej dziupli,
ja nie ogarnięta, nie potrafiąca robić kawy, zielona (jak te paskudne ściany)
musiałam siedzieć 6 godzin. Umierałam ze strachu, byłam odpowiedzialna za wszystko i sama. Co prawda przychodzą tam maksymalnie trzy osoby dziennie. Ale nie narzekam, przyznaje się, że praca tam
otworzyła mi drzwi na środowisko klubowe, kulturalne, towarzyskie i pod pewnymi względami
jest mi łatwiej. Póki co wzięłam ponad miesiąc wolnego, rozkoszuje się wolnym weekendem aktualnie i duuużo śpię, generalnie nie robię nic :D

Wiosna się zaczęła i mi w głowie poprzewracała to i owo. Zaczęłam być
miła. Miła, rozważna-romantyczna i spokojna. BOŻE.


Komentuj (5)



next time

autor: jull, dodano: 09.01.2011 :: 20:02
Czas, czas, czas mija i to bardzo szybko. Ucieka mi niezauważalnie. I wszystko się zmienia, narazie powolutku, ale



 czuje, że ten rok będzie dobry. rzekłabym nawet, że ZAJEBISTY.

Komentuj (8)



ojtam, ojtam.

autor: jull, dodano: 23.10.2010 :: 13:18
Zbliża się grudzień, rok temu to był mój najgorszy czas w życiu. Jest lepiej i będzie lepiej- czuje to. Mimo tego iż, przeżywam ostatnio ciągle jakieś rozczarowania to już troszku  uodporniłam się i tym razem będę uważać. Wiem, że lepiej jest dla mnie iść do miejsca, które nie jest wcale takie ekskluzywne i wysublimowane, ale ma coś w sobie i zamówić talerz jarzyn niż kupować ciuchy od klein'a.  Skupiając się na warzywach, to muszę poczekać aż zostaną podane mi na tacy (niekoniecznie złotej!) i nie mogę już się doczekać, wyobrażam sobie jakie będą, mm. Obym tylko nie przeżyła rozczarowania ;)








* na zdjęciu Amy w wersji zimowej.

Komentuj (8)



Czemu wokół światła tyle, światła innych planet?

autor: jull, dodano: 28.09.2010 :: 19:47
Za dużo myśli i czasu coraz mniej. Mam tyle planów, które z każdą minutą zmieniają się diametralnie. Brakuje mi tylko kogoś, kto by mnie poklepał po plecach i powiedział, że każda moje decyzja, każdy wybór będzie okej. 
Dodatkowo czuje się jak Samantha, jak Jagna z Chłopów  -powinnam być usunięta, wywieziona poza wieś na wozie z gnojem i porzucona za karę na drodze. Ale, że mieszkamy w duzim mieście jakim jest Warszawa to na pewno mi się to nie przytrafi;) Chociaż biorąc pod uwagę to, że jesteśmy dość rozwiniętym miastem, to niektórzy ludzie są tu dwa razy do tyłu. Ostatnio zauważyłam, że za dużo osób ingeruje w moje życie, narzuca mi swoje zdanie. Trzeba to zmienić, koniecznie. No i czekam z utęsknieniem na śnieg!


Komentuj (4)



dzyń, dzyń, dzyń.

autor: jull, dodano: 07.09.2010 :: 23:48





Nawet nie zauważyłam kiedy spadły liście, znowu czas mi szybko przelatuje przez palce. Nic się nie zmienia, nic nie idzie tak jak JA BYM CHCIAŁA. Czekam na zimę, naprawdę! Mimo tego iż nie znoszę o godzinie 7 marznąć na przystanku paląc nerwowo papierosa (o 15 i o 20 także, w końcu CAŁY czas jest zimno..) to chciałabym żeby leżał śnieg. Lubię wtedy siedzieć na parapecie, pić kawę i spoglądać za okno. To taka romantyczna pora roku, jesień zresztą też..

Komentuj (8)



Demokracji w tym wypadku nie będzie. Będzie dyktatura.

autor: jull, dodano: 22.08.2010 :: 00:37

Starocie wszystkie wyrzucone, został jeden. Jeszcze nie taki stary, bardzo sprawny i całkiem świeży. Ciągle zastanawiam się gdzie go umieścić, na jakim miejscu by się najlepiej sprawdził, do czego pasował, a do czego nie. Chcę go już postawić na upatrzonym miejscu, o tu obok siebie, ale w tym wypadku chyba nie jest mi to dane. A może jeszcze nie odkryłam idealnego miejsca? Albo dany okaz nie jest jeszcze przekonany co do idealnego, swojego położenia?




Komentuj (9)



old, older. zezwolenie.

autor: jull, dodano: 09.08.2010 :: 22:05
Wakacje bez rewelacji, ale odpoczywam- powiedzmy. Póki co prawie wywaliłam STARE rzeczy z pomieszczenia w którym przebywam i z życia. Oczywiście szybko pojawiły się nowe, jeszcze bardziej STARE -a jakże, ale to już inna bajka.
Przeraża mnie to co się dzieje w Warszawie, naprawdę. Ten obłęd w oczach ludzi którzy 'pilnują' tego nieszczęsnego krzyża jest zniewalający. Teraz już w rytuał weekendowy weszło to, że idzie się na piwo, potem pod krzyż, a potem na imprezę. Jak Boga kocham, taak kochamy krzyżaa. No i tak też zrobiliśmy.
Pewnie dlatego, że wcześnie odwiedziliśmy pałac prezydencki (który trzeba usunąć spod krzyża), to spłynęła łaska Boża i wpuścili mnie do tego legen-uwaga-darnego warszawskiego klubu który już jest swoją drogą zamknięty. Wejście i bawienie się zdecydowanie nie dane jest zwykłym śmiertelnikom. Było różowo, duszno i homoseksualnie. Teraz już mogę spokojnie umrzeć.  A tak poważnie, to nie ma nic lepszego niż stanie 40 minut w kolejce to toalety, z prawie samymi panami którzy chcą poprawić makijaż.
'filozofia starożytna zakłada, że utopia to system, który nie istnieje,
tak więc proszę się nie zdziwić gorzkimi realiami tego miejsca'





Komentuj (5)



fu

autor: jull, dodano: 13.07.2010 :: 17:44








"Piękno jest niezmiernie kruche. Już sama ta kruchość zapowiada tragedię"

Komentuj (11)



szczypserce,

autor: jull, dodano: 02.07.2010 :: 13:14
nie tego mi teraz trzeba.






*jejku, nie mogę patrzeć na to zdjęcie, jest takie tanio-tandetne-desperackie, a zarazem soczysto-wakacyjne, mniam. szkoda, że tu gdzie mieszkam, nie mogę wstawać o 12 godzinie i iść po szczypiorek na targ, wybierać w tanich warzywach, przesuwać po nich ręką i odczuwać speszenia gdy sprzedawcy mówią  'dla pani to będzie taniej'.

Komentuj (10)





***

Inne:






Archiwum:



2015
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień



Szablon wykonał: Htsz, pobrano z: Szablony.Blogowicz
autor zawartości bloga: jull © 2007
powered by Blogowicz.info